Again

Spotkałam się z Kotem. Tak, po tym wszystkim. Jak ćma do ognia.

Jak jest? Nie wiem. Na pewno nie tak jak kiedyś. Kot jest w stosunku do mnie zdystansowany, ja sama też czuję, że wiele rzeczy, które zwykłam robić, teraz jest nie na miejscu. Za dużo słów padło, za dużo rzeczy się wydarzyło, a ja nie zachowałam dystansu, kiedy powinnam. Ale mimo wszystko tak dobrze było go usłyszeć, zobaczyć i poczuć...


Z innych wieści - zadzwonił dziś A. Pogadaliśmy chwilę, ale musiał wracać do pracy. Lubię go. Mam nadzieję, że uda nam się to rozwinąć w dobrym kierunku... i że z czasem przestanie jednak bawić się w rycerza, co może być ujmujące, ale nie na dłuższą metę.