Lepiej

Dzisiejszy dzień w pracy był ciężki. Pierwszy dzień po urlopie, a tu okazuje się, że dziewczyny z biura wzięły wolne, a kierownik wyjeżdża w jakiejś sprawie. Zostałam więc sama, a tu jak na złość przybywały do mnie pielgrzymki, w tym z problemami, których nie jestem w stanie rozwiązać. No nic, jakoś przeżyłam, a jutro już dziewczyny powinny być.

Wczoraj widziałam się z A. Było luźno, grzecznie i miło, przegadaliśmy kilka godzin. Zabawne, bo lista tematów, na które mamy zupełnie inne poglądy z każdym spotkaniem jest dłuższa :) Ewidentnie bardzo mu nie pasują leki, które przyjmuję, bo temat o naturalnych metodach, diecie i ziołach oraz o działaniu koncernów farmaceutycznych porusza za każdym razem. Na noże jeszcze nie poszło, ale jest ciekawie :D Natomiast pod kilkoma względami widzę, że bardzo mocno pokrywa się z moim spojrzeniem na życie... i moimi potrzebami. Podoba mi się to, tak jak i on sam.
Kiedy się żegnaliśmy, atmosfera mocno się podgrzała... Ale tylko się całowaliśmy i obściskiwaliśmy. Fajnie było :)
Swoją drogą, dzięki randkom z A. bardzo dobrze poznam mój region, w którym mieszkam od urodzenia, a okazuje się, że nic o nim nie wiem ;) A. zawsze wyszukuje jakieś miejsca, o których istnieniu nie miałam pojęcia.

kyn 22.08.2017, 06:23

Tak, po ostatnim incydencie w samochodzie i naszej rozmowie, znowu jest grzecznie ;)
Pozdrawiam

starszypaniona 21.08.2017, 22:07

To i tak grzecznie bylo,bo poprzednie wpisy swiadczyly o rosnacym...cisnieniu:)!