Frustracja

Widziałam się wczoraj z A. Było fajnie, ale na końcu mnie zastrzelił. Przeprosil, że ostatnio posunął się za daleko... gdzie my ledwo się dotknęliśmy i to w miejscach neutralnych. Czy ze mną jest coś nie tak?

O reszcie spraw może nie będę pisać, bo ktoś kto czyta tego bloga jest na mnie bardzo zły...